Chyba każdy
słyszał o czymś takim jak „mowa ciała” a jeśli nie, to odsyłam np. do lektury autorstwa Allan i Barbara Pease.
Dopasowanie to jeden z kluczowych czynników, aby pozytywnie
zaiskrzyło podczas spotkania, nie tylko biznesowego.
Kiedyś tego nie rozumiałem i popełniałem wiele błędów![]()
![]()
Na początku swojej kariery przedstawiciela handlowego, zawsze na spotkania jeździłem ubrany w garnitur, pod krawatem
– mucha nie siada.
Byłem wtedy świeżakiem, i myślałem że tak trzeba (widziałem chyba za dużo filmów amerykańskich). Pewnego razu pokątnie
usłyszałem „a przyjechał ten krawaciarz co będzie nam chciał coś wcisnąć”. Te słowa mocno wyryły mi się w głowie
. Od tego momentu krawat i garnitur założyłem chyba ze dwa razy.
Jeśli jadę na spotkanie z technologami, to ubieram się jak oni – luźno ale schludnie
Jeśli jadę na spotkanie z kierownictwem średniego szczebla – to koszula, plus sportowa marynarka jest mile widziana (podobny jest „casual dress code” w korporacjach, choć z moich obserwacji wynika że przeważają niebieskie koszule w drobną kratkę)
Jeśli jadę na spotkanie z prezesem dużej firmy, lub na podpisanie ważnej umowy – to zakładam lepszy zegarek ![]()
![]()
Niektórzy zwracają nawet uwagę na
samochód jakim przyjeżdżasz na spotkanie
więc stare lub brudne
auto zaparkuj w niewidocznym miejscu.
Dopasowanie (nawet ubiorem – ale to bardzo szeroki temat) ma duże znaczenie, ponieważ Twój rozmówca będzie albo traktował Cię jak swojego, albo będzie czuł się w Twoim towarzystwie niekomfortowo.
Jak myślisz, kiedy będziesz skuteczniejszy?Ma to dla Ciebie sens?
#LiczysięWynik#SprzedażRobiBiznes#DoCelu#Liczysięsprzedaż


Dodaj komentarz